Siedząc na pierwszej lekcji zastanawiało mnie jak ona sobie wyobraża to, że będę z nią łaził podczas przerw. Tej dziewczynie chyba nie bardzo zależy na szkolnym życiu. Nie wiem dlaczego się zgodziłem. Nie jestem jej nic winny, a to raczej ona mi. Pożyjemy zobaczymy. Zamyśliłem się nad tym tak bardzo, że gdy nauczycielka poprosiła mnie do tablicy to musiała mnie upominać dwa razy.
- Słucham panią.- powiedziałem wstając z krzesła.- Przepraszam, lecz się zamyśliłem.
- Zdarza się w twoim wieku. A teraz się obudź i przestań myśleć o niebieskich migdałach.- Odpowiedziała.
Klasa zaczęła się podśmiewać ale gdy zobaczyli moją minę to już im do śmiechu nie było.
I w ten sposób lekcja jakoś minęła. Zadzwonił dzwonek na pierwszą przerwę. Szczerze to nawet nie wiedziałem gdzie i czy w ogóle muszę czekać na Shinę czy ona przyjdzie. Wychodząc z klasy zauważyłem, że już czeka opierając się o parapet. Podszedłem powoli do niej.
- Na dach.- Powiedziałem do niej i sam tam poszedłem.
Weszła chwilę po mnie. Ja już zdążyłem usiąść opierając się o barierkę. Usiadła kawałek ode mnie. Poszukałem w kieszeniach MP3 i założyłem słuchawki. Już po chwili usłyszałem scream wokalisty Parkway Drive. Przymknąłem oczy. Zacząłem się zastanawiać gdzie znajdę prace by odciążyć troche Kari. Nie zdążyłem zagłębić się w tą myśl gdy poczułem szturchnięcie w ramie. Wyjąłem słuchawki jedną ręką, drugą stopując muzykę.
- Dlaczego spędzasz wszystkie przerwy sam?- Zapytała Shina.
-Ponieważ kto by chciał spędzać przerwy z potworem. W klasie nie mam kolegów czy koleżanek a w drużynie gram tylko dlatego, że jestem najlepszym obrońcą w tej szkole. Z resztą nie przeszkadza mi to. Lubię ciszę i spokój.- Odparłem.
- Potworem? Czemu potworem?- Zadała kolejne pytanie.
- Przyjrzałaś się mi chociaż raz? Mam 210 cm wzrostu, bardzo dziwne oczy i na dodatek totalnie białe włosy. Przez to wszystko nikt nigdy nie spróbował nawet ze mną porozmawiać. Wisi mi to. Nie przychodzę do szkoły dla ludzi ale dla nauki.- Odparłem i ponownie założyłem słuchawki.
Przez resztę przerw mnie już nie zaczepiła. Miałem spokój. Ogólnie rzecz biorąc było tak jak zawsze tyle, że koło mnie siedziała mała, drobna dziewczyna.
Gdy lekcję się skończyły wyszedłem jak najszybciej ze szkoły. Zauważyłem, że Shina idzie za mną.
- Dlaczego łazisz za mną nawet po lekcjach?- Zapytałem z lekkim rozdrażnieniem.
- Ponieważ mieszkam na przeciw Ciebie- Odparła delikatnie przestraszona.
Rzuciłem krótkie "aha" i szedłem dalej.
Tego to nie wiedziałem prawdę mówiąc. Ale dlaczego nigdy wcześniej jej nie widziałem? A z resztą nie moja sprawa.
Rozdział sponsorowała strona " Ćpam anime".
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz