niedziela, 17 maja 2015

Dwukolorowy narcyz. Rozdział 4.

Już prawie trzymałem dłoń na klamce od furtki aż tu nagle..
- Zaczekaj- Usłyszałem zdyszany głos.
Nie musiałem się obracać by wiedzieć kto to jest. Mimo tego jednak to zrobiłem. Spojrzałem na zgiętą w pół dziewczynę.
- Dziękuje Ci- Powiedziała nie podnosząc głowy.- Za to teraz i na dachu w szkole.
- Hę?? Ah tak. Nie ma za co- powiedziałem i nacisnąłem klamkę.
- Następnym razem chodź po szkole z koleżankami lub siedź w klasie.- Dodałem na szybko i zamknąłem bramkę.
"Czemu wszystkie dziewczyny mają problemy ze wszystkim?" pomyślałem.
- Wróciłem!-Krzyknąłem ściągając buty.
Zanim poszedłem do pokoju wstąpiłem do kuchni by wziąć jabłko.
Zamykając drzwi do pokoju jedną ręką, drugą rzuciłem torbę pod ścianę. Padłem na łóżko jak kłoda przeżuwając gryz jabłka. Nie wiem czemu ale przypomniała mi się ta dziewczyna. " Jak ona miała na imię?" zastanawiałem się przez chwilę." Shina." przypomniałem sobie po chwili. Podniosłem się z łóżka, otworzyłem okno i wyrzuciłem ogryzek do wielkiego, wiecznie otwartego śmietnika stojącego na ulicy. Gdy zamknąłem okno otworzyły się drzwi a w nich stały moje siostry.
- Shio- Krzyknęły jednocześnie i rzuciły się na mnie powalając mnie na łóżko.
Niby były od mnie starsze, miały prace i powinny zachowywać się dorośle jednak od wypadku rodziców od czasu do czasu były jak małe słodkie dziewczynki. Przytuliłem je obie i zauważyłem, że Aria ma w oczach łzy.
- Co się stało? Ktoś Ci coś zrobił?- Zapytałem na szybko podnosząc się na łokciach.
- Arię wylano z pracy.- Powiedziała Kari.
"Jak to się kurwa stało" pomyślałem z furią. Powiedziałem jednak co innego.
- Ehh teraz może być ciężko. Z waszymi obiema pensjami byliśmy w stanie płacić rachunki i mieć co włożyć do garnka.- Powiedziałem najłagodniej jak mogłem.
-Przepraszam. Przepraszam. Jestem beznadziejna. Totalne nic ze mnie.- Powiedziała Aria robiąc między słowami przerwy by podciągnąć nosem.
Podałem jej chusteczkę i przytuliłem mocno.
- Spokojnie. Damy jakoś sobie rade. Będziemy musieli zacząć trochę oszczędzać i tyle. Spokojnie Ari nie martw się. Posiedź w domu przez tydzień czy dwa i poszukaj czegoś. Przez ten czas i ja postaram się zdobyć jakąś prace. W razie czego zawsze będzie dodatkowy grosz.- Oznajmiłem i przytuliłem jeszcze Kari bo też powoli się rozklejała.
Po chwili je puściłem i kazałem im się położyć na łóżku. Gdy to zrobiły ja podszedłem do półki nad radiem. Chwyciłem płytę Suicide Silence pt." You Can't Stop Me" i włożyłem do radia. Po chwili już słyszałem pierwszy ciężki breakdown.
- Poleżcie tu chwile a ja pójdę przygotować obiad. Jak skończę to was zawołam.- Powiedziałem z uśmiechem zanim wyszedłem z pokoju.
Zszedłem do kuchni, usiadłem na krześle i położyłem głowę na blacie stołu. " Jakoś damy sobie rade" powtarzałem sobie w myślach. Po chwili Wstałem i zabrałem się za obiad. Ugotowałem warzywa i ryż, nakryłem do stołu i na chwilę stanąłem w miejscu nasłuchując. Z mojego pokoju nie było słychać Suicide Silence tylko The Ghost Inside i moje siostry wtórujące wokaliście. Uśmiechnąłem się pod nosem i poszedłem do pokoju.
Zjadłem z siostrami obiad. Przy obiedzie wydawały sie już odrobinę weselsze. Ucieszyło mnie to. Wstałem od stołu i poszedłem do pokoju. Drzwi zamknąłem na klucz, płytę zmieniłem na Rise Of The North Star, muzykę włączyłem na full, usiadłem na łóżku, schowałem twarz w dłoniach. Chciało mi się płakać z powodu Arii. Lecz tego nie zrobiłem, zamiast tego odkluczyłem pokój, ściszyłem muzykę, położyłem się z powrotem na łóżko i po chwili spałem.



ps. Podziękowania dla stron na fejsie, które udostępniły ten blogg u siebie. ( rozdział "sponsorowany" przez " Mamo nie mogę, oglądam Anime".) Wielkie dzięki dla wszystkich stron, dla "sponsora" szczególnie a w szczególności dla admina Rika-chan ;) z strony podanej powyżej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz