wtorek, 19 maja 2015

Dwukolorowy narcyz. Rozdział 5.

Gdy rano otworzyłem oczy muzyka dalej leciała. Spojrzałem, która jest godzina. Do budzika zostało jeszcze prawie pół godziny. Nie chciałem więcej leżeć więc wstałem, ubrałem się i poszedłem do łazienki. Wychodząc ponownie sprawdziłem jaki jest czas. Normalnie miałbym jeszcze 15 min snu. Zszedłem do kuchni by przygotować sobie i siostrom śniadanie. Nie chciałem na nie czekać więc zjadłem szybko sam, spakowałem jedzenie do szkoły i wyszedłem szybciej z domu.
W drodze do szkoły skoczyłem do sklepu po coś słodkiego. Do dzwonka zostało jeszcze 10 min. Stojąc pod bramą zmieniłem play listę i usiadłem opierając się od drzewo. Przymknąłem na chwile oczy, wyśpiewując niemo tekst piosenki. Nagle poczułem delikatne szturchnięcie w ramie. Otworzyłem oczy i odruchowo wyciągnełem jedną słuchawkę. Nade mną stała Shina.
- To nie kulturalne szturchać ludzi z samego ranka.- Powiedziałem.
- Miałeś założone słuchawki, zamknięte oczy i śpiewałeś pod nosem.- Odparła z lekkim oburzeniem.
- Chcesz czegoś ode mnie czy po prostu lubisz szturchać ludzi?
- M-m-mam prośbę do Ciebie.
- Do mnie? Czego pierwszak może chcieć od ode?- Zapytałem.
- Czy spędzałbyś ze mną przerwy?- Zapytała Shina.
Zakrztusiłem się śliną i po chwili zacząłem się śmiać.
- A co? Boisz się tamtych kolesi? Myślisz, że jeśli będziesz miała mnie przy boku będzie lepiej? Nie dadzą Ci żyć w szkole za trzymanie się z potworem.- Oznajmiłem jej i wstałem. Teraz żeby mogła na mnie spojrzeć musiała podnosić głowę.
Po mojej odpowiedzi zmieszała się lekko. Parsknąłem i poszedłem w stronę wejścia do szkoły gdyż za minute był dzwonek.
- Proszę. Wole nie mieć szkolnego życia niż być dręczona przez szkolnych chuliganów. Proszę. Tylko w szkole. Nie musisz się nawet do mnie odzywać. - Zawołała za mną z desperacją w głosie.
- Spoko ale tylko do czasu aż tamci kretyni dadzą Ci spokój. Później ty mi dasz spokój. - Odparłem i włożyłem słuchawki do uszu.
Przez moje siostry zmiękło mi chyba serce. Jeszcze jakiś czas temu kazałbym jej dać mi spokój i tyle. Pożyjemy zobaczymy.




(Pytanie do osób przeglądających ten blog. Czy chcecie by na fejsie została utworzona strona blogga na której będą się pojawiać informacje kiedy zostaje wpuszczony kolejny rozdział lub inne krótkie opowiadania{od czasu do czasu pisałbym opowiadania na  życzenie czytelników} Dziękuje za każdego czytelnika.)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz