- Możesz nie machać mi jedzeniem przed nosem??-powiedziałem z delikatnym rozdrażnieniem.
- W-w-wygląda-a-asz na g-g-głodnego.- powiedziała jąkając się strasznie.
Pomyślałem, że to jakiś rodzaj podziękowania, więc niewiele myśląc chwyciłem kanapkę. Wziąłem gryza i spojrzałem z zaciekawieniem na osobę od której to dostałem. Na pewno pierwszak. Niziutka dziewczyna z czerwonymi włosami, sięgającymi jej do lini nawet wydatnych piersi.
- Jak się nazywasz?
- Je-je-jestem Shina Ka-kazuri- powiedziała z delikatnym przerażeniem.
- Boisz się, że się tak jąkasz czy masz tak zawsze?- Rzuciłem kończąc kanapkę.
- Nie boję się i się nie ją-jąkam.
Po tym jak to powiedziała zacząłem się śmiać pod nosem. Wstałem, strząsnąłem okruszki z mundurka i spojrzałem na Shine, która gapiła się na mnie jak ciele w malowane wrota.
- Zaraz będzie koniec przerwy. Lepiej idź pierwsza. Nie będziesz miała życia w szkole jeśli zobaczą Cie w moim towarzystwie.- Poinformowałem ją po czym podszedłem i oparłem się o barierkę.
Zrobiła to co powiedziałem i szybko pobiegła do drzwi. Nie musiałem się oglądać by wiedzieć kiedy już jej nie było na dachu.
" Te stare drzwi strasznie skrzypią" pomyślałem. Założyłem ręce za głową i poszedłem w stronę drzwi.
Idąc do swojej sali widziałem dwójkę z tych chłopaków co byli na dachu. Oni musieli mnie też zauważyć ponieważ po chwili byli na drugim końcu korytarza. Siadając w sali dalej czułem głód a dziś czekał mnie jeszcze trening. Jakoś będę musiał sobie dać rade.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz